Kategoria: Ochrona Raziela

Siedem.

- Chyba powinniśmy się zbierać. – powiedziałam niechętnie. – Chyba tak. – Zaczęłam się podnosić, ale mnie znów przyciągnął do siebie i wtulił mnie do siebie. Roześmiałam się. – Komuś się nie chcę wstawać. – pocałowałam go w usta, a on pogłębił ten dotyk. Znów przepłynęła przeze mnie fala ciepła i ekscytacji. Odsunęłam sie, a…



Sześć. +18

Pare następnych dni było podobnych do siebie. Rano miałam treningi z Razielem na których udawałam normalną i profesjonalną łowczynię. Jednak tak naprawdę wiecznie byłam załamana. Nie umiałam się pozbierać. Archanioł ciągle miał pociemniałe źrenice. Wcześniej miewał je bardziej błękitne, może przewidziało mi się? Znam go zaledwie pare dni, a przez cały czas próbuje mnie wyrwać…



Pięć.

- Nowe zadanie dla was. – Dmitri rozdał kartki mi i około 20 łowcom. Jak podszedł do mnie i do Ireny to puścił jej oczko, a przyjaciółka się za mną skryła i zarumieniła. Zachichotałam zasłaniając usta. Spojrzałam na plany i znieruchomiałam. Cholera. Wampiry mające po 200 lat, są doświadczeni. Grupa 13 upadłych znajduje się w…



Cztery

Byłam w ciągłym szoku. Wróciłam do stolika. – Hej, gdzie ty byłaś? – dziewczyny były już wstawione. Od razu mi się poprawił humor. – Przejść się. – teraz nie zauważą moich sztucznych uśmiechów. – Wiesz.. bo my tu pijemy już którą? – Irena się jąkała. – Sssiudmą kolejkę. – mówiła chwiejąc się Jessika. Roześmiałam się….



Trzy.

Dojechaliśmy na miejsce. Było to totalne zadupie, a auta zostawiliśmy za drzewami. Pokazałam, że mają iść za mną. Stanęliśmy na granicy lasu z dużym polem. Wiem, że anioły mogą być niewidzialne. Czułam potężnego za sobą. – Panie, ludzie niech zajmą się zakładnikami. – powiedziałam wpatrując się w hangary. – Skąd wiesz, że tu jestem? -…



Dwa.

Schyliłam się i odskoczyłam w bok, a gdy spróbował mnie złapać to pacnęłam go w nadgarstek i z drugiej strony wspięłam się na plecy, chwyciłam jego szyję między nogami i wygięłam się do tyłu lądując na rękach i przewracając przeciwnika. Dusiłam go, ale och jedną ręką chwycił mnie za włosy. Obróciłam się do pozycji siedzącej…



Jeden.

- Mike błagam Cię… – Nie maródź Bella! Idź tam dumnie i pokaż klasę. – przełknęłam głośno ślinę. – Zmuszasz mnie do wejścia w zastępy ochrony samego ARCHANIOŁA! – ostatnie słowo krzyknęłam. Prowadzili jakiś nabór dla ochroniarzy. Ja jestem człowiekiem, normalną dziewczyną która za wczas zaczęła mieć kontakt z istotami nadnaturalnymi. Do tej pory należałam…