Kategoria: Liceum.

Przerażona

- No już Elena. Obudź się. – ktoś mną potrząsnął. Jęknęłam i zaczęłam się wiercić. – Podnieś powieki. – Nie. – wychrypiałam. Męski głos się roześmiał. – Pobudka. – Nie. – znów burknęłam. – Spać. – teraz usłyszałam też kobiecy chichot. Otworzyłam z trudem oczy i dalej marudząc przetarłam sklejone powieki. – Znów zemdlałam? –…



Treningi.

Rozebrałam szybko Jarda cała emanując złością i frustracją. Co za gbur! Juz go nie potrafię znieść! Brr.. Ogier był pobudzony cały czas. – Przepraszam malutki. – pogłaskałam go po pysku i dałam mu marchewki, a potem zaprowadziłam go na pastwisko. Na szczęście Pan wydzieraj-się-morda zniknął. Sprowadziłam Sienę i porządnie ją wyczyściłam dopieszczając grzywę. Cicho nuciłam…



Wkurzona.

Ubrałam na siebie koronkową sukienkę w letnie kwiatki, a włosy zostawiłam rozpuszczone. Od rana boli mnie brzuch ze stresu. Nie mogę nic ze sobą zrobić! Podmalowałam się i poszłam do biura mamy. – Może być? – zapytałam cicho. Spoglądnęła na mnie nad monitorem. – Ohh Córeczko! Wyglądasz bardzo ślicznie. – zarumieniłam się. – Mogłabym pojechać…



To jakiś sen.

Zagalopowałam wzdłuż ściany zebranym galopem. Jak przyjaciółka puściła w tle dupstepową składankę znanych przerobionych piosenek, moja mama przyszła pod płot razem z Edwardem, a ja wgalopowałam na środek. Siena zatrzymała się równo czterema nogami na wprost nich. Ruszyłam kłusem zebranym. Klacz pięknie akcentowała swój wrodzony ruch. Byłam przyzwyczajona do jej wybijającego kroku więc nie miałam…



Zaskoczona.

Obudziłam ciężko się przeciągając. O jezus… Ale jestem obolała. Podniosłam się leniwie i od razu opadłam na łóżko. Kac. Cholera. Zerknęłam na godzinę. 7.50. Cholera razy 2! Wyskoczyłam spod pierzyny i ignorując wirujący pokój i pragnienie wbiegłam wręcz do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, a włosy związałam w wysokiego kucyka. Założyłam na siebie jasno-kremową bokserkę, a…



Przestraszona.

- Co chce-chcesz Jared? – dziewczyny zaczęły chichotać. – Gdzie jesteś? – A co Cię to? – roześmiałam się cichutko. – Pijesz? – Tak. – Mój głos był naprawdę dziwny. Słyszałam jak westchnął. – Elena, miałaś mi dać znać co z niedzielą? – kuźde. – Jeszcze nie wiem. Muszę się naradzić. – zakryłam telefon. –…



Osiemnastka.

- Haallooo… – sprawdzałam czy działają, przedłużeniem. Pięknie. – Włączaj Josh, zanim się rozmyślę. – Stałam na środku zwinięta w kulkę. Josh kontrolował też światła. Zaczęłam tańczyć razem ze śpiewaniem. Pierwsze były to dość gwałtownie zmieniające się ruchy i całkiem zwyczajne, ale później wraz z przed-refrenem zaczęłam się bawić puszczając chłopakom groźne spojrzenie. Nie dlatego,…



Wstrząśnięta.

Oczywiście Celina musiała im opowiedzieć o treningu. – Wkopałaś się Elena. – wzruszyłam ramionami, ale wiedziałam o tym. Ja i moja pieprzona odwaga. Następne dwie lekcje odbyły się w sali chemicznej. Wszystko notowałam, a na drugiej godzinie mnie wzięła do odpowiedzi. Upff.. wczoraj dwie godziny nad tym siedziałam. Cztery minus to dobra ocena patrząc na…



Spóźnienie.

Wbiegłam po schodach śmiejąc się. – Znów się spóźnimy! – krzyknęła wysoka brunetka. Otwarłam z łomotem drzwi wejściowe do starego budynku szkoły. – Szybciej Celina! – popędziłam ją. Nasza klasa znajdowała się na samym końcu długiego korytarza. Dysząc wbiegłam do środka pierwsza. – Dzień Dobry, przepraszamy za spóźnienie. – powiedziałam głośno łapiąc powietrze. Starszy Pan…