Kategoria: Courtney

Trzy.

Sen zaatakował mnie w nocy pomimo środków nasennych. Leżałam przywiązana do bordowej ściany tonąca we własnej krwi. Naga i poraniona w każdy możliwy sposób. Ktoś przyszedł. Podniosłam ciężkie powieki. – Dzień Dobry przekąsko. – zadrżałam i zwinęłam się w kłębek. Podszedł bliżej i kucnął przy mnie. Byłam zakneblowana więc nie mogłam krzyczeć, a tak bardzo…



Dwa.

Obudził mnie dźwięk alarmu. Szybko wyskoczyłam z łóżka i przebrałam się błyskawicznie uzbrajając. Po minucie zbiegłam na dół związując włosy. – Mamy grupę upadłych wampirów w północnej części miasta. Są wśród tłumu ludzi, trzeba ich stamtąd odciągnąć. – powiedział Noah i popatrzył na mnie. Anioły podążyły za jego wzrokiem. – Dobra, tylko dajcie mi się…



Jeden.

Weszłam wkurzona do Budynku Archanioła Raphaela. Należę do anielskich łowców – ochrony Raphaela. Jestem jego córką, ale nikt o tym nie wie. Traktują mnie jak normalnego członka anielskiej straży. Nie przeszłam jeszcze przemiany, tzn. Że nie mam jeszcze skrzydeł i paru innych użytecznych umiejętności jak niewidzialność, większa siła, szybkość i wyostrzone zmysły. Przyjęli mnie ponieważ…